Weeee!!! Znow cos sie pochrzanilo z reklamami! Yay!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocław. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Coming back

Łojezusicku, dawno nic nie pisalem.
W sumie, przestalem jak AdSense wylaczyl mi konto (nie wiem czemu, nie mam sily sie dowiadywac). Ale to tutaj ma jeszcze cel terapeutyczny poniekad.
Duuuuzo zmian. Duzo przemyslen. Duzo wnioskow.
Rozwinalem sie w jakis sposob, choc sporo za to zaplacilem...
Z Didi juz nie jestem.
Ale w sumie diabli wiedza co sie dzieje.
Prowadze swoje male, niecne gierki.
Bawie sie w naukowca.
Slucham duuuzo muzyki. Niedawno jeszcze (2 dni temu maks) mialem skrajny wkret na glam, teraz mi troszke wrocil melodeath.
Smutna sprawa: nie wiem, czy znam kogokolwiek, kto jest szczesliwy. Same problemy dokola mnie... Przynajmniej raczej nie moje.
Na WOSP trafilismy na pare fajnych koncertow. W sobote w Zmierzchu gral Jaywalk (niestety nie ma strony zadnej :/ ) i Remembrance - swietnie dali rade. Przed nimi gralo The Riddle, jeden z zespolow, ktore musze zaczac obserwowac. Taki tam... o ludzie, cos dokola rocka, moze troszke bluesa. Urzekli mnie na pozegnanie wykonaniem "Im feeling good".
W niedziele - Eter. WIELKIE to bydle. Ale klub niezly. Ze znajomych gral tylko Wolf i Chlopaki Matki, ale techniczni im sprawe skopali niestety. Za to do sledzenia mam jeden zespol i jednego wykonawce. Zespol to... metalcore/hard rock/rapcore... Trudno mi okreslic. Nazywa sie Breaking The Godspell.
Wykonawca recitalowy to Tomek Krajewski - swietny smoothjazzowy glos. Tez musze sie przyjrzec jego tworczosci.
Zapowiada sie ladny poczatek roku, z tego co pamietam to 10 lutego W&M i Remembrance (i chyba Trzynasta do tego) razem graja (a potem imprezuja), bo W&M konczy rok. Potem na poczatku marca jest jakis zlot motocyklowy, to tez graja. Zapowiada sie milo.

środa, 7 grudnia 2011

Trzynasta

Nowy kawalek Trzynastej jakis czas temu wyszedl. Niezly, niezly, musze przyznac...
A Wolf&Motherfuckers nie dam glowy, ale chyba sie rozpadli :/
ComScore

sobota, 3 grudnia 2011

Zamieszki w kazdym z nas

Wczoraj w Zmierzchu miedzy koncertami ten kawalek lecial i nie pamietalem jak sie nazywa. Dzis to sprawdzilem, bo by mnie wciaz meczylo. A kawalek dobry.
Fajnie, ze glam i sleaze wstaja na nogi, po 30 latach...

sobota, 19 listopada 2011

You keep on shouting...

I rocked and rolled all nite long. Last night.
Wolf & Motherfuckers - zmietli.
Trzynasta w samo południe - dobrze poszlo.
Jary - moglo byc gorzej.
Cos jeszcze gralo, ale bylo do niczego.
W skrocie: ledwo sie ruszam. Ale jestem szczesliwy. Przy okazji stalo sie cos bardzo dziwnego z moja glowa... Ale in plus...

O, wlasnie, dodaje linka do Trzynastej. Dobrzy muzycy, do tego punktuja harmonijkarzem, ktorego w tych czasach trudno znalesc.

poniedziałek, 31 października 2011

Aktualizacje

Dzis czas dodac linki do zespolu Remembrance i do knajpy "Od zmierzchu do switu".

Remembrance - diabli wiedza, co graja. Po prostu przyjmijmy "rock". Dobrze graja, dobrze jape dra, a przy okazji spoko ludzie.

Od zmierzchu do switu - przez wielu uwazane za najlepsza Wroclawska knajpe rockowa. Jestem wsrod tych wielu. Dobry DJ, fajna obsluga, wielki klimat, swietna muzyka, koncerty na najwyzszym poziomie.

Koncerty, koncerty

Tak sobie przypomnialem, bo ostatnio slyszalem plotke, ze na Woodtocku ma byc Turbo.
Otoz ostatnio, jak jeszcze pracowalem, to w moim owczesnym miejscu zatrudnienia byl koncert Turbo, a jakis czas pozniej Huntera. Obu zespolow sluchalem po jednym albumie, dosc dawno. Za oboma srednio przepadam.
Ale o ile Turbo dalo rade, to Hunter ssal. A do tego muzyk Huntera zrobil cos nieladnie pachnacego na scenie. Nie wnikac w szczegoly.

Ostatnio znow zlapalem wkretke na Turbo (album Kawaleria szatana). Przyjemny trash/heavy, milo sie slucha z rana, w autobusie.

Poza tym 2 zespoly za ktorymi przepadam koncertuja niedlugo.
Oba w "Od zmierzchu do switu".
25.11.11 - Nasty Crue, Remembrance (zaraz o nich bedzie post) i jakis jeszcze ktory sie nazywa "Ex".
2.12.11 - Wolf & Motherfuckers i cos, czego nie znam: POTH (skrot od "People of the haze", posluchalem troche, przyjemne).

środa, 26 października 2011

Knajpy

Nowa rubryczka po prawej - fajniejsze knajpy w tym miescie, ktore lubie. Od czasu do czasu bede wrzucal jakas krotka notke na ich temat. Jak bede cos nowego dodawal, to tez bede pisal.
Czasem knajpa nie ma swojej strony (jak Dymek z papierosa), to wrzucam linka do jakiegos "wrocek.pl" czy inne "imprezeo", zeby chociaz pokazac gdzie to jest.

Kieliszki

Polecam knajpe "Dymek z papierosa" - genialna barmanka i wyczesane drinki. Ostatnio nie bylo mistrzostwa - sernika, ale dziwka tez jest dobra. No i karmelowka daje rade.

niedziela, 2 października 2011

Wroclawski blog

Wyczailem fajnego bloga o Wroclawiu. Ma sporo odniesien do innych blogow o tej tematyce, nie dodaje ich wszystkich, bo za duzo by sie zebralo. Warto poczytac, albo chociaz zdjecia przejrzec.

How the fuck did it happen?

Jakim cudem ja nie dodalem do listy zespolow Nurthu? Wroclawscy amatorzy, w wieku ~19 lat. Wokalistka ostatnio polazla do Mam Talent (i dobrze, IMO zajdzie wysoko), od paru lat koncertuja i... daja rade.

środa, 21 września 2011

Dziwny wieczor

Smiesznie. Wracajac dzis autobusem o wpol do czwartej poznalem dziewczyne, ktora kojarzyla mnie z pracy (jako kelner sie zatrudnilem), a leci do Londynu i nie wiedziala, jak wyglada lotnisko, udawalem z polowa autobusu (ludzie nawaleni jak walenie, np pletwale blekitne) ze jedziemy rollercoasterem, prawie dostalem paczke jarania za free i do tego spotkalem znajomego.
A, zapomnialem dodac, ze poznana dziewczyna zdazyla na autobus w 7 minut. Od wstania zdazyla sie dopakowac, pomalowac i dobiec kolo pol kilometra. Podziwiam ja.

A z innych nowinek: kolejny obserwowany blog:
http://www.niemaszprzyjaciol.pl/

środa, 14 września 2011

It smells like... victory...

Jakis czas temu popindalalem sobie po Rynku w swoich ulubionych trashowkach. Czekajac na kogos zostalem zaczepiony przez dlugowlosego jegomoscia, ktory zapytal. czy wybieram sie na koncert Sodomu. Nie wiedzialem kiedy gra, stwierdzilem ze sie nie wybieram. Uswiadomilem goscia, ze mimo trashowek na nogach nie slucham trashu na co dzien, chwile pogawedzilismy i tyle.
A cala historie opowiedzialem, zeby wyjasnic, co przypomnialo mi o tym zespole:
Napalm in the morning:
Surfin' bird (SWIETNY cover)
Marines
Wszystkie kawalki z tego samego krazka - "M-16"

czwartek, 1 września 2011

Wroclaw - przemyslenia ogolne

Ostatnio szedlem z kumplem po Swidnickiej.
Troche sie zdziwilismy, gdy z kratki przy budynku uslyszelismy muzyke.
Pewnie jakis klub mial tam otwarte okno - tak czy inaczej "glosy spod ziemi" robily smieszne wrazenie.

Wpadlem wtedy na pomysl takiego sloganu:
"Wroclaw - tu nawet w rynsztoku gra muzyka"
ktory jak widac jest poniekad prawda :P

To miasto chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwac. Spedzilem lata na lazeniu po nim, zwiedzaniu miejsc, w ktore nikt nie zaglada...
A ostatnio znajoma pokazala mi pare takich widokow, ktorych nie znalazlem. Odwdzieczylem Jej sie paroma swoimi zdobyczami...

Z jednej strony jestem ciekaw, co jeszcze czeka na odkrycie, a z drugiej...
Meczy mnie ten kraj...

środa, 20 lipca 2011

Powrot

No to zem wrocil do Wrocka.
Nie wiem jakim cudem mialem takiego farta, ze przez 8h nie trafilem na zadnego menela, gawedziarza, nikogo cuchnacego, nawalonego, etc.
Tesknilem za tym miastem. Tesknilem za rozwalonym dworcem, za rozkopanymi ulicami, za wszystkimi tymi remontami... Ale za Wroclawiem, mimo wszystkich tych wad.
Inna rzecz, ze teraz bede tesknil za morzem. Wyjazd wygladal inaczej niz sie spodziewalem. Do tego... cholera, mop zostal nad morzem. I co ja mam teraz zrobic? Cholera wie. Moze sie bede bawil w fotografa-
amatora. Moze pocwicze diabolo. Moze oddam sie nauce. Najpewniej bede sie po prostu opieprzal. Poki co musze myslec nad kolejnym wyjazdem.
Zafon w "Marinie" stwierdzil, ze dworce to miejsce magiczne, przesiakniete wszystkimi emocjami, ktore sie tam wyzwolily. Prawie 8h zwiedzania przejazdem dworcow po calej Polsce upewnia mnie, ze mial racje. Chyba czas pozwiedzac Polske. Dziwne, nigdy mnie nie krecila turystyka...

Z wyjazdu przywloklem pare rzeczy, pare ciuchow, pare nowych planow, duzo wspomnien... Troche muzyki. Na przyklad toto:

wtorek, 21 czerwca 2011

Vrotslove

Stalo sie. Wroclaw zostal Europejska Stolica Kultury. I slusznie, bo to swietne miasto...
Na rzecz tego wyszedl filmik, swietnie wyrezyserowany: